|
Boję się, że kiedyś wyjdę z domu bez spodni.
Blog > Komentarze do wpisu
wykurwisty, posrebrzany długopisByłem jurorem w tym blogu roku, wybrałem jakiś tam blog, bo mi kazali, choć ja nie chciałem bo wszystkie, z których miałem wybierać były słabe. Nieważne. Dzisiaj dostałem podziękowania oficjalne, nie czytałem, wiadomo bełkot. Ale otrzymałem też upominek. Nie będę was trzymał w napięciu, jest to długopis. Nie że mam jakieś roszczenia, że pazerny jestem, skąd! Nawet dziękuję, doceniam gest, wszak to zachowanie z klasą i bardzo takie społeczne, pożądane. Tylko zastanawia mnie czemu zawsze ludzie dostają długopisy. I to jeszcze ładnie zapakowane, ze złotym napisem, w futerale jakby to sygnet z diamentami był. Kto normalny ucieszy się z długopisu? Czemu ludzie obdarowują się długopisami? Co więcej te długopisy założę się są stosunkowo drogie, pewnie coś koło pięćdziesięciu, może stu złotych, może czasem więcej, bo opakowanie i takie tam. Najlepsze jest to, że jest tam nawet taka książeczka, coś jak instrukcja obsługi długopisu. Dziękuję, mogłem przecież go sobie wsadzić w dupę. Wyobraźcie sobie, że macie wolne pięćdziesiąt złotych, co sobie za to kupujecie? Pewnie wódkę, idziecie za to do kina, może jakaś podkoszulka, albo pięć podkoszulek w Tesco. Opcji jest nieskończenie wiele. Założę się, że ostatnią rzeczą, którą byście sobie kupili za wolne pięćdziesiąt złotych jest długopis! Albo wyobraźcie sobie sytuacje w której siedzicie na ławce z kolegą, wciągnęliście już kilka piw i nagle taka rozkmina: - kurwa stary, wiesz co, marzy mi się taki wykurwisty długopis, taki wiesz posrebrzany, dizajnerski, taki w futerale ..., albo: - kurwa, stary, gdybym zarabiał dwieście złotych więcej to bym sobie kupił długopis, wykurwisty, posrebrzany, dizajnerski... No raczej nie. Więc jak to jest, że ktoś może sobie bezczelnie pomyśleć, że beneficjent upominku może się kurwa z niego ucieszyć?! Co oni myślą, że ja nim będę podpisywał milionowe kontrakty? To coś jak dostać sweter pod choinkę. Trzeba kogoś naprawdę nie lubić żeby mu podarować długopis! Tyle dobrego, że nie musiałem tego odbierać osobiście, bo musiałbym zużyć roczny zapas udawanego entuzjazmu. [*] - Przy okazji oddaję cześć wszystkim, którzy umarli ze śmiechu po przeczytaniu moich żartów na fejsbuku. środa, 22 lutego 2012, tomeeeczek
TrackBack
Komentarze
Gość: lidka, host-2-102-254-41.as13285.net
2012/02/22 15:43:46
może ktoś mądry wpadł na ten pomysł, że skoro tę karierę zrobiłeś po blogu roku co to napisane tak było, to się długopis wkrótce przydać może. bo możesz dużo autografów podpisywać czy coś. a posrebrzanym to pewnie fajniej tak niż takim BIC'em zwykłym, żółtym...
Gość: ta, co nawrzeszczała ostatnio, 81-219-156-20.adsl.inetia.pl
2012/02/22 22:29:57
Ja tam lubię długopisy. Ale nie jestem normalna. Wiem, że są też takie miejscach gdzie się pisze publicznie, szkoły czy coś. Można się wtedy lansować długopisem. Uwagi nim wpisywać. Obecność sprawdzać. Pały podpisywać. Może Ci chcieli zasugerować coś.. :P
Gość: Dziudzik, sr49-189-240-80.zambrow.net.pl
2012/02/23 00:29:59
rozumiem Twoją frustrację i zrezygnowanie. ja na szczęście nigdy długopisu nie dostałam ale rodzice chyba owszem. żadne takim długopisem nie pisze i właściwie nie wiem czemu. chyba szkoda? mi na pewno byłoby szkoda gdybym taki gdzieś zapodziała, ale z drugiej strony nie chciałabym takiego nosić bo wygląda beznadziejnie i lipa taki obgryzać.
2012/02/23 08:24:17
Łączę się w bólu, bo długopis to taka zapchajdziura. To już lepiej książkę dostać, choć znając życie, należy oczekiwać pozycji typu "Hodowla drobiu na dolnym Wołyniu"
Gość: zdzislaw, 89-72-108-155.dynamic.chello.pl
2012/02/23 11:26:38
Ja bym chciał dostać taki długopis, a nie wiecznie kupować za złoty pięćdziesiąt w kiosku, może ten by się tak szybko nie wyczerpał. To nie to... ja chciałbym po prostu coś dostać w nagrodę!
2012/02/24 09:35:43
W czasach, gdy kazdy kupuje samochod (uzywany) za co najmniej kilkanascie tysiecy zeta (co prawda z reguly na kreche), ktory po maks pieciu latach nadaje sie tylko jako narzedzie do popelnienia drogowego przestepstwa...
W czasach, gdy co jakis powiedzmy w przyblizeniu co 10 Polak przenosi sie od starych z zajebiscie duzego domu, gdzie 99% pokoi stoi przez caly dzien pustych, do blokowiska, ktore po 2 latach zalega grzybem... Wydaje na to kilkaset tysiecy PLN za klitke-wiezienie kilkudziesieciu metrow 2, oczywiscie grzebiac sie w kredyt hipoteczny na cale zycie i po jakims czasie - zazwyczaj jak ma to miejsce na skutek pecha - czytaj: rachunek prawdopodobienstwa - tracic wszystko lub popadac w choroby mniej lub grozne psychiczne... ... trzeba byc totalnym zgredem, zeby nie wydac 50 czy nawet 250 zeta na jebany dlugopis.To wydatek przeznaczy w domowym budzecie na waciki. Skapstwo polakow zajebiscie mnie smieszy,a czasami nawet powoduje tachykardie. A wsadzanie sobie wykurwistego, posrebrzanego dlugopisu w dupe musi powodowac nie mniejsza radoche niz jechanie rzechem lub nocowanie w wiezieniu wlasnego m. Za mniejsze pieniadze :) Zycze zdrowia autorowi popieprzonego bloga.
Gość: Luniu, public15397.cdma.centertel.pl
2012/02/26 02:07:52
Niby polonista, a pisze jak podstawczak. Zazdroszcze, że darmową wóde piłeś, dwa razy, na koszt onetu. Mama nadzieję, że przynajmniej Ci się wątroba zbuntowała.
"Byłem jurorem w tym blogu roku". Kurwa, stylistyka, kurwa.
Gość: wojtek, 159-205-116-114.adsl.inetia.pl
2012/02/27 20:46:33
Logiczne - skoro pisze,to dostał długopis. Ja za zdobycie trzeciego miejsca w konkursiku na zdjęcie oczymśtam w nagrodę dostałem długopis... I album. Album był stary,kilkanaście lat miał,jeszcze wartburgi i łady na zdjęciach.Długopis też stary,wyschnięty był miał wkład. Ale uśmiechnięty byłem jak odbierałem,jeść dawali poczęstunek taki,i piwo. Piwa nie piłem bo przyjechałem samochodem.
2012/03/02 01:04:25
a mi sie marzy taki zestawik - dlugopis i wieczne pioro za pere stowek :) ale ja to psycholka jestem
Gość: zaskoczona, 89-68-216-193.dynamic.chello.pl
2012/03/05 21:50:30
o co ci chodzi. przecież lubisz pisać.
|
| ||||||||||||||||||||||||